Tuesday, December 15, 2020

Czy chwilówki zmienią się w kredyty?

Czy chwilówka może stać się – oczywiście z biegiem czasu – kredytem? Naturalnie takie założenie jest bardzo odważne i… absurdalne. Niemniej niektóre zjawiska na polskim rynku pożyczkowym świadczą o tym, że obydwie formy zobowiązań mogą pod względem formalnym znacznie zbliżyć się do siebie. Sprzyja temu obecna sytuacja gospodarcza i Tarcza Antykryzysowa, przyjęta – co ciekawe – by ratować polską gospodarkę.

Tarcza a chwilówki – prosta zależność

Żyjemy w czasach, w których stopy procentowe są relatywnie niewielkie. Oznacza to rzecz jasna zmniejszone dochody po stronie firm pożyczkowych, wynikające m.in. z niskiego oprocentowania chwilówek. Wprowadzenie Tarczy Antykryzysowej znacznie pogłębiło kłopoty pożyczkodawców, gdyż zmusiło ich do znacznego ograniczenia przychodów pozaodsetkowych. Owszem – z punktu widzenia firm i osób pożyczających pieniądze jest to korzystne rozwiązanie, ale jeśli chodzi o firmy pożyczkowe, już tak różowo nie jest. Faktem jest, że większość przedsiębiorstw zajmujących się dystrybucją chwilówek, uzyskuje swoje dochody głównie z odsetek. Niemniej ograniczenie przychodów (przy relatywnie niskich stopach procentowych), wymusza wprowadzenie oszczędności, co dla małych pożyczkodawców może się okazać zgubne.

Słaby rynek, słabe perspektywy

Problem ten jest o tyle istotny, gdyż przed ostatnim kryzysem branża pożyczkowa i tak redukowała swoje udziały w rynku kredytowym. Według danych przesłanych do Biura Informacji Kredytowej, pożyczki chwilówki w 2019 roku stanowiły mniej niż 10 procent wszystkich pożyczek i kredytów. Spadek ten jest dla branży bardzo bolesny, gdyż jeszcze kilka lat temu notowała ona bardzo wysokie zyski, wynikające przede wszystkim z braku świadczeń socjalnych i trudnej sytuacji finansowej rodzin. W ostatnich latach trend się zmienił, głównie ze względu na te właśnie formy wsparcia.

Wracając do tematu, firmy oferujące chwilówki może i (w większości) przetrwały okres lockdownu, ale – nawet po jego zakończeniu – nie notują one tak wysokich zysków jak jeszcze na początku 2020 roku. Kryzys najmniej odbił się na firmach, których podstawą działalności były chwilówki online. Co ciekawe, niektóre z nich zaliczyły nawet wzrost jeśli chodzi o zainteresowanie tą krótkoterminową formą zobowiązań. Powody, dzięki którym tak się stało, są już chyba wszystkim znane.

Co czeka branżę w 2021 roku?

Niestety, prognozy dla branży pożyczkowej nie są zbyt optymistyczne. Trudno przypuszczać, by na rynku mogło w ciągu najbliższych miesięcy wydarzyć się coś, co doprowadziłoby do perspektywicznych zmian w sytuacji firm pożyczkowych. Pierwsze oznaki kryzysu już widać – na rynku jedynie pojedyncze podmioty oferują pierwszą pożyczkę za zero procent. Poza tym wiele firm pożyczkowych już zniknęło z kredytowej mapy Polski, przy czym nowych „graczy” trudno szukać, gdyż ich zwyczajnie nie ma. Efektem wprowadzonych zmian jest też rosnący brak konkurencyjności, który prowadzi do monopolizacji rynku. W efekcie pożyczki chwilówki są już udzielane na znacznie bardziej zaostrzonych zasadach. Czy to oznacza, że pod tym względem dogonią one już w najbliższym czasie kredyty gotówkowe?

Podsumowanie

W momencie, w którym uzyskanie chwilówki będzie prawie tak samo trudne jak uzyskanie kredytu, branża ta prawdopodobnie przestanie istnieć. Wymuszenie redukcji oprocentowania w połączeniu z obniżeniem dopuszczalnych zysków pozaodsetkowych, jeszcze bardziej upodobni pożyczki chwilówki do typowego kredytu. I ten sposób – przynajmniej od strony formalnej – chwilówka stanie się kredytem udzielanym na nieco innych zasadach.